Chyba nie ma miesiąca w którym nie kupię choć jednej rzeczy:P Osobiście bardzo lubię rosyjskie kosmetyki, zakupy ich sprawiają mi przyjemność...mojemu portfelowi już mniejszą:P
Dzięki mojemu TŻ, dziś otrzymałam paczuszkę a w niej:
(zdjęcie na szybko)
Są to dwa balsamy z serii rokitnikowej Natury Siberica. Jeden z efektem laminowania, drugi dodający objętości. Do koszyka wpadła także maska iłowa do ciała z serii Bania Agafii.
Więcej o produktach po testach. Ale już teraz wiem, że zapach balsamu z efektem laminowania długo utrzymuje się na moich włosach ; )
Witam:)
Pierwszy post będzie zarazem moją pierwszą aktualizacją włosową, co pomoże mi śledzić pielęgnację i zapuszczanie moich włosów - tak, jestem włosomaniaczką :)
Tak prezentowały się na początku lutego
Pielęgnacja:
*Szampon: Planeta Organica - szampon marokański z glinką, Fitomed; mydlnica lekarska - szampon do włosów suchych i normalnych.
*Odżywka: Planeta Organica - balsam marokański, The Body Shop odżywka bananowa
*Maska: Biovax keratyna i jedwab, Natur Vital przeciw wypadaniu (aloesowej szukam już od paru miesięcy, bezskutecznie...), Planeta Organica maska marokańska.
*Oleje: Koksowy, Alterra - brzoza ( ale sporadycznie, ponieważ brakuje mi ostatnio na to czasu)
*Wcierki: Wcierka Babuszki Agafii na porost włosów.
*Końcówki: Olej arganowy Planeta Organica, serum Marion z olejkiem arganowym.
Powiedzmy, że w tym miesiącu jestem zadowolona ze swoich włosów...ale na wiosnę pewnie zacznie się wzmożone wypadanie. Wy też macie zawszę z tym problem w tym okresie?